dekoracja stołu weselnego amarantowa kokarda motylek love

Jak to jest z tymi polskimi przyjęciami? Czy są ciekawe i nietuzinkowe czy może konserwatywne i powtarzalne?

Przez ostatnie lata rynek usług ślubnych pięknie się rozwinął i coraz częściej spotyka się motywy i kolory przewodnie, a także same rodzaje uroczystości odbiegające od klasycznego wesela tj. ceremonie naturalne, rustykalne, nowoczesne, boho, humanistyczne, industrialne czy inne. Inspirownik powstał właśnie dlatego, aby opowiadać o tym rozwoju, o trendach i możliwościach uczynienia Waszego przyjęcia wyjątkowym. Oczywiście zawsze najważniejsze jest to co Wy czujecie, co jest bliskie Waszemu sercu i co odda Wasze charaktery, zamiłowania i pasje. Tylko wtedy będziecie naprawdę zadowoleni z efektów, a wspomnienie tego Dnia zawsze będzie Was wzruszać.

A jak było z nami? Postawiliśmy na nasze bajkowe przyjęcie.

Zanim przeniesiemy Was w świat inspiracji, nie chcielibyśmy, abyście pomyśleli sobie, że piszemy o czymś czego sami nie zaznaliśmy. Wiemy z własnego doświadczenia, jakim wyzwaniem jest organizowanie wesela po swojemu. Jaką odwagę trzeba w sobie mieć i determinację. Jesteśmy na tyle konserwatywnym narodem, że wprowadzanie zmian w tradycje bywa trudne. Rodzice czy dziadkowie na samą myśl o tym, że coś mogłoby być inaczej, niż przykazują zwyczaje, dostają palpitacji serca. Zawsze jest sto dylematów, na temat tego co powiedzą goście i czy wszyscy będą zadowoleni. I oczywiście to jest naprawdę ważne, żeby nasi bliscy czuli się tego Dnia cudownie ugoszczeni, ale pamiętajcie, że to jest Wasz Dzień i oni będą szczęśliwi, gdy Wy będziecie.

Jesteśmy fotografami ślubnymi. Przyjęcia weselne nie są nam obce. Wręcz znamy je od podszewki. Dlatego kiedy przyszło nam organizować nasze własne wesele wiedzieliśmy, że potrzebujemy czegoś innego i wyjątkowego dla nas. Zgodnego z tym co czujemy. Jesteśmy osobami lubiącymi prostotę i kreatywne tworzenie prosto z serca, dlatego było pewne, że nasze przyjęcie musi zawierać te cechy. Postanowiliśmy z uporem maniaka iść pod prąd i zorganizować coś po swojemu.

Wasze przyjęcie marzeń powinno być zgodne z Waszymi charakterami, zamiłowaniami i pasjami.

Myślę, że spora część ludzi dookoła, słuchając moich opowieści nie dowierzała, że to może się udać. Gdy opowiadałam o namiocie, własnoręcznie przygotowanych dekoracjach, cateringu z daniami dalekimi od schabowego i rosołu, kolorach przewodnich i sukience według własnego pomysłu. Na szczęście, ani przez moment, nie zwątpiłam w to, że się uda i… udało się! Mieliśmy swoje przyjęcie marzeń, a goście szybko przyznali, że na tak wyjątkowej imprezie jeszcze nie byli.

Po pierwsze stroje. Popiel i amarant we wszystkich dodatkach, w tym w naszych ślubnych strojach. Poszukiwania idealnych zestawień zajęły nam trochę czasu, ale okazało się, że da się odnaleźć amarantowy tiul do sukienki, takąż samą muchę dla Pana Młodego, a nawet takie skarpetki. Całości dopełnił bukiet goździków. Amarant był trudny do znalezienia, ale wcale nie łatwiejszy okazał się popiel. Gdy modne są granatowe i niebieskie koszule, próżno poszukiwać szarości.  Podobnie w kwestii butów Pana Młodego – stacjonarnie było trudno znaleźć popielate lub grafitowe buty – za to w sieci odnaleźliśmy aż dwie pary i to w cenie jednej. Z moimi butami było naprawdę ciężko, bo mam rozmiar 35 i znalezienie obuwia w tym rozmiarze zazwyczaj graniczy z cudem.

Wszystko może odmienić Wasze wesele – od motywu przewodniego, przez wyjątkowe miejsce, po urocze dodatki.

Na szczęście znalazłam wymarzone czółenka, chociaż nie udało się, aby były amarantowe. Nawet buty na przebranie idealnie dopasowały się do mojej sukni. Jeśli chodzi o dodatki dla mnie, to o to zadbały moje dziewczyny i na wieczór panieński dostałam cudowne kolczyki w amarantowe serca oraz podwiązkę z amarantową różą. O mój makijaż zadbała moja ulubiona wizażystka Ania, wspaniałe loki na moich upartych włosach wyczarowała moja przyjaciółka Tess, a paznokcie ozdobiła moja utalentowana kuzynka Ania.

Po drugie dekoracje. Ostatnie dni przed ślubem mało spaliśmy, bo przygotowanie dekoracji okazało się bardzo czasochłonne. Na szczęście nieocenioną pomocą wsparła nas moja przyjaciółka Tess. Cięłyśmy, owijałyśmy, kleiłyśmy i spędzałyśmy czas razem. Dzień przed ślubem o poranku zbierałyśmy kwiaty polne do bukietów na stoły i dekorowałyśmy namiot. Nie obeszło się też bez przygód. Dwa dni przed imprezą pogoda zrobiła nam psikusa i złapało nas potężne urwanie chmury. Wilgoć nie chciała się wynieść i część naszych dekoracji uległa zniszczeniu. Z bólem serca musiałyśmy zrezygnować np. z wspaniałej platformy na muffinki, którą zrobił dla nas mąż Tess, Andrzej, a my misternie ją przez wiele godzin ozdabiałyśmy z pomocą naszego kolegi Grześka. No cóż, organizując przyjęcie w ogrodzie trzeba się liczyć z utrudnieniami. Niemniej jednak udało się wszystko przygotować na czas. Magiczną część swojego ogrodu udostępnili nam właściciele Pałacu Zdrojowego w Krzeszowicach, a wyjatkową opieką i pomocą w przygotowaniach otoczył nas Krzysiu.

bukiety z kwitaów polnych
Uwierzcie, że naprawdę możecie urządzić swoje przyjęcie marzeń!

Po trzecie obrączki. Udało się poprosić naszą czteroletnią chrześnicę, aby podała obrączki w czasie ceremonii, w specjalnie do tego celu odnalezionym, imitującym drewno, pudełeczku. Pierwszy pomysł był taki, że wyłożymy je mchem leśnym, ale ze względu na deszcze, mech był tak wilgotny, że nie nadawał się do tego celu, dlatego zastąpił go zielony tiul.

Po czwarte wspomnienia. Podczas przyjęcia nasi goście weselni mogli zostawić nam kilka słów od siebie w wyjątkowej księdze życzeń. Księga ta zawiera nasze zdjęcia z sesji narzeczeńskiej, które wykonała dla nas nasza prywatna fotografka – moja siostra Natalia, która przeszła odpowiednie przeszkolenie podczas stażu u nas. Specjalnie nie czytaliśmy życzeń w dzień ślubu, tylko dopiero następnego dnia i powiem szczerze kosztowały nas one wiele łez wzruszenia!

Szukajcie własnego stylu. Dziś można znaleźć całą masę inspiracji w Internecie.

Po piąte catering. Istotne dla nas było, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie, ale jednocześnie, aby nie były to standardowe dania, jakie jemy każdego dnia lub zawsze na weselach. W takim przypadku najważniejsze jest znalezienie firmy, która potraktuje Wasze zlecenie, jako ciekawe wyzwanie. Na obiad podali wspaniałą warzywną zupę, która zdobyła kubki smakowe gości i poszły w ruch dokładki oraz kaczkę z zapiekanymi ziemniaczkami. Na deser uwodziła nas delikatnością panna cotta z musem malinowym. Szwedzki stół uginał się pod ciężarem fikuśnych przekąsek, zarówno mięsnych, jak i wegetariańskich. Nasze podniebienia uraczył niebiański tort w bardzo minimalistycznym stylu. Specjalnie na nasze życzenie został przygotowany w naturalnym stylu – delikatny jak mgiełka i bogaty w smak owoców leśnych. Do picia zaserwowaliśmy, poza orzeźwiającą wodą z cytrynką i mięta, dwa magiczne napoje ze zrobionego przez nas dystrybutora. Można było zakosztować eliksiru szczęścia lub napoju miłości.

Wyjątkowe przyjęcie pozostaje w pamięci gości na długo, a Młodej Parze każdy detal sprawia olbrzymią przyjemność.

Barek alkoholowy obfitował w różnego rodzaju trunki, a pomiędzy nimi domowej roboty advocat. Gdyby słodyczy było za mało można było zanurzyć apetyczny owoc w aksamitnej czekoladzie. Każdy łasuch miał do niej dostęp wprost z czekoladowej fontanny, którą pożyczyła nam Ania, która na co dzień zajmuje się również organizacją imprez. Wszelkie ciasta i ciasteczka upiekła nasza familia. Każdy co bardziej wprawny osobnik dostał za zadanie przygotowanie naszego ulubionego wypieku, więc zamiast ciężkich ciast pełnych mas, był sernik, rolada kakaowa, ciasto drożdżowe, muffinki, brownie i kruche ciasteczka.

Podsumowanie. Było naprawdę cudownie! Mogłabym pewnie jeszcze długo opowiadać co było, a czego nie było. Gdzie jeszcze odeszliśmy od tradycji? Mieliśmy korowód weselny do namiotu i toast, ale bez rzucania kieliszków. Pierwszy taniec był zupełnie spontaniczny, a utwór został nam wybrany z playlisty przez naszego kamerzystę i przyjaciela.

A Wy? O jakim przyjęciu marzycie? Jakie są Wasze inspiracje? Będzie nam bardzo miło jeśli podzielicie się swoim zdaniem w komentarzu.

Nie było oczepin, ani podziękowań dla rodziców, ale zamiast tego podarowaliśmy im wspaniałe amulety od uzdolnionej Moniki, które będą przynosiły im szczęście i pozytywną energię. Nie było nieskończonej ilości gorących dań, a i tak wszyscy byli najedzeni do granic możliwości i wyszli od nas jeszcze z kilkoma paczkami do domu. Nie było hektolitrów wódki, a i tak każdy dobrze się bawił. Nie było dj’a ani zespołu, a muzyka leciała z laptopa, a bawiliśmy się wyśmienicie. Na dodatek przyjęcie było zupełnie kameralne. Co powiecie na 20 osób? Naprawdę najbliższa rodzina i Ci najbliżsi nam ludzie byli kwintesencją tej uroczystości, a my byliśmy najszczęśliwsi na świecie, że mamy ich obok siebie w tak wyjątkowym dla nas dniu.

amarantowa mucha

amarantowy bukiet ślubny goździki

przygotowania pana młodego

suknia ślubna sherri hill

buty panny młodej

dekoracja love ślub wesele

charms ślub biżuteria ślubna

podwiązki podwiązka ślub

bukiet ślubny amarantowy goździki

dekoracej ramki napisy ślub

księga życzeń księga gości

księga życzeń księga gości

obrączki pudełko na obrączki

młoda para ślub dworek zieleniewskich

przyjęcie weselne namiot

przyjęcie weselne namiot dekoracje

przyjęcie weselne namiot dekoracje love

przyjęcie weselne namiot dekoracje

dekoracja talerza stołu amarantowe kokarda motylek

dekoracja stołu amarantowa

dekoracja stołu weselna

weselna dekoracja stołu polne kwiaty

dekoracja stołu weselna ramka

dekoracja stołu weselna ramka amarantowa

amarantowa dekoracja krzesła wesele

dekoracja namiotu wesele tiule amarantowe

słomki weselny stół dekoracja

słomki butelki stół weselny

dekoracja stołu weselnego namiot

dekoracja weselna

dekoracja weselna

domowe ciasta wesele

domowe ciasta wesele

domowe ciasta wesele

szwedzki stół wesele catering weselny

szwedzki stół wesele catering weselny

szwedzki stół wesele catering weselny

szwedzki stół wesele catering weselny

szwedzki stół wesele catering weselny

szwedzki stół wesele catering weselny

dekoracja stołu weselnego ramki

malinowa panna cotta wesele deser

wesele przekąski

dekoracje weselne kwiaty polne

tort weselny owoce

dekoracje weselne

miłość para młoda plener zieleń przyjęcie w plenerze

podziękowania dla rodziców

przyjęcie w plenerze

 

Jeśli potrzebujecie kontaktu, do którejkolwiek z firm, których produkty i usługi wykorzystaliśmy by stworzyć nasze bajkowe przyjęcie, podajemy linki:
– tiul do sukienki – Emitex
– mucha dla Pana Młodego – Elegancki Pan
– kolorowe skarpetki – Nanushki
– bukiet kwiatów – Usłane kwiatami
– koszula dla Pana Młodego – Próchnik
– buty dla Pana Młodego – Zalando
– wizaż – Ana Beauty Art
– fryzura – Studio Tess
– paznokcie – Ania Saternus-Lelito
– miejsce przyjęcia – Pałac Zdrojowy w Krzeszowicach
– catering – Megalo
– tort weselny – Słodkie ciacho
– fontanna do czekolady – MyDay
– filmowanie – UGDstudio
– podziękowania dla rodziców – Misza Dot